czwartek, 26 lutego 2015

04/2015

kończą się ferie, dzieciaki wracają do szkoły, a ja jeśli dobrze pójdzie to zmieniam pracę (ale na razie cicho sza żeby nie zapeszyć).

poniżej zdjęcia prezentów przygotowanych na życzenie mojej mamy, dla rocznej Emilki. Tort pieluchowy, bez żadnych dodatków, pieluchy same w sobie miały być prezentem, a było ich nie mało bo aż 108


oraz aniołek stróż Jubilatki

poniedziałek, 19 stycznia 2015

03/2015

już połowa stycznia za nami, ależ ten czas leci... pierwszy kołderkowy kwadracik gotowy i już szukam wzoru na kolejny

urocza kolorowa dziewczynka z mega szerokim uśmiechem, bardzo przypadła do gustu moim chłopakom :)





znalazłam jeszcze dawno wyhaftowany, a niewysłany kwadracik z koniem Lacky Luka 




więc oba razem polecą do kołderkowa :)



niedziela, 11 stycznia 2015

02/2015

ruszam z realizacją postanowień noworocznych. Zaczęłam haftować pierwszy kwadracik zapasowy do "Kołderki za jeden uśmiech". Wybrałam bardzo kolorową i radosną dziewczynkę :) i to jej początki 


i zestaw książek na styczeń



Jodi Picoult już czytałam i jest rewelacyjna, aż jestem ciekawa tych dwóch kolejnych. Ona pisze książkę tak, że siadasz czytasz i nieważne że jest 1 w nocy, albo obiad nie ugotowany... poprostu nie możesz się oderwać.

 

niedziela, 4 stycznia 2015

01/2015

witam serdecznie w Nowym Roku i od razu życzę wszystkim, aby ten 2015 był lepszy od minionego (bo dla mnie stary rok był straszny). Wszyscy robią postanowienia noworoczne, ja teoretycznie tych w życiu prywatnym nie robię, ale gdzieś tam w tyle głowy mam te same co od lat hahaha i nie mówię ich na głos, ale pochwalę się nim jeśli uda się je zrealizować :) 

zrobię jednak za chwilę, krótką listę różnych postanowień, ale najpierw dwie ostatnie robótki 2014 roku


nie miałam na kim zrobić zdjęcia komina na "modelu", ale zrobiłam zbliżenie z "prawej i lewej" strony komina robionego "na rękach" bez użycia drutów. Najpierw pogrubiłam włóczkę na palcach (tzw. finger knitting), a potem z tej "grubej puszystej wełny" zrobiłam na rękach mój komin (pomysł podglądnęłam u Zdzichy

 


 zaraz po świętach miałam spotkanie klasowe ludzi z podstawówki (20 lat później :)) i zrobiłam sobie na szybko czarną bransoletkę z metalicznymi wstawkami różnokolorowymi, niestety w zimowy wieczór nie udaje mi się uchwycić tych kolorków



 

 postanowienia noworoczne - bardziej robótkowe i różne niż prywatne:

- zrealizować jak najwięcej postanowień z lat poprzednich a wtedy na pewno sie nimi pochwalić

- przeczytać jak najwięcej książek, ale minimum to 26 

- wrócić do haftowania kwadracików do kołderki za jeden uśmiech nie muszą być zapisowe, mogą być zapasowe, ale min jeden na miesiąc, czyli mam min 12 do zrobienia w tym roku

- mam w planie duży tajny projekt na Boże Narodzenie 2014r. - oby się go udało zrealizować

- przysiąść maszynę do szycia i podszkolić się w szyciu

jeszcze raz powodzenia w Nowym Roku!!!

poniedziałek, 29 grudnia 2014

05/14

Święta minęły bardzo szybko i chociaż w tym roku nie należały do najweselszych niestety, to było miło. Spotkania w rodzinnym gronie, choinka, kolędy no i oczywiście prezenty. U nas wszyscy dorośli panowie dostali takie same kupne prezenty, panie natomiast niezależnie od wieku dostały ode mnie ręcznie robione bransoletki. (pokaże tylko te nowe, bo i starsze poszły na prezenty)







Zestaw dla teściowej, naszyjnik i bransoletka


dla (przyszłej) bratowej mojego ślubnego


dla bratowej męża, 


dla mojej siostry


dla małej siostrzenicy


dla starszych siostrzenic



 większość bransoletek wykonana z koralików TOHO, poza tą ostatnią (ale nie pamiętam skąd miałam tamte koraliki)

pochwalę się jeszcze, że w szlachetnej paczce w tym roku udało nam się przygotować 16 wielkich paczek z żywnością, odzieżą, prezentami, ozdobami choinkowymi i nawet zostało na bony świąteczne... jeszcze raz serdecznie dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w pomoc produktowo, finansowo i fizycznie :*




wtorek, 9 grudnia 2014

04/14

zapomniałam napisać o najważniejszym, a może ktoś zechce się dołączyć. 

Od kilku lat jestem Honorowym Dawcą Krwi, jestem zgłoszona również do Dawców Szpiku Kostnego oraz Dawców Organów. 
Od zeszłego roku biorę udział w Szlachetnej Paczce. Rok temu był "mój pierwszy raz" i strasznie mnie to cieszyło, więc  w tym roku powtarzamy akcję :), piszę w liczbie mnogiej bo paczkę robimy ze znajomymi i znajomymi, znajomych :) rodziną i wszystkimi którzy są chętni :D więc jeśli ktoś z Was jest chętny to serdecznie zapraszam do kontaktu a wtedy przekaże szczegóły.




poniedziałek, 8 grudnia 2014

03/14

czas leci nieubłaganie ... niestety i na szczęście... bo ten rok jest dla mnie bardzo kiepski, ciężki i smutny, ale jakoś trzeba to przetrwać.

dzisiaj tylko zdjęcia, mało pisania.

metryczka zrobiona na zamówienie kuzyna, dla jego szefowej a dokładniej dla małej wnusi, która przyszła na świat w sierpniu br



 i jeszcze z początku lata. Mój starszy synuś, miał gips na ręce, a żeby mu nie ciążyło za bardzo zrobiłam mu temblak ze starych jeansów i smyczki, który nawet był rozpinany i świetnie się sprawdził

 


czwartek, 29 maja 2014

2/14

od kilku lat jestem zarejestrowana w streetcomie czyli testuje różne produkty sama ich używając oraz rozdając znajomym i rozmawiając o nich. W ostatnim czasie dostałam paczkę ambasadora i karty telefoniczne siecie Lycamobile do testowania. 


dostałam jedną karte dla siebie z doładowaniem 5 zł, oraz 8 kart do rozdania znajomym (niestety bez doładowań). 


do każdej karty, ulotka informacyjna dla użytkowników, a w trakcie testowania dostaliśmy miesiąc nielimitowanych darmowych rozmów ze znajomymi z sieci Lycamobile, także za granicą.

 
 serdecznie zachęcam do zaglądnięcia na stronę www.lycamobile.pl mają bardzo ciekawe cenniki, można zamówić kartę sim, i samemu sprawdzić niskie ceny połączeń, lub poprostu przenieść swój numer do Lycamobile

środa, 14 maja 2014

01/14

znowu zapomoniałam o blogu na długi czas, a może nie zapomniałam tylko, życie mnie zaskoczyło i strasznie szybko czas mi ucieka... wiele spraw się wydarzyło pozytywnych i negatywnych zarówno w życiu prywatnym jak i służbowym...ale staram się optymistycznie patrzeć na życie

dzisiaj tylko kilka małych zdjęć ze starszymi pracami:

księga pamiątkowa zrobiona na zamówienie




ocieplacz na kubek, zrobiony dla zabicia czasu i z braku innych pomysłów (może się przyda kiedyś w zimie)




czerwona z czarnymi kropeczkami koralikowa bransoletka, podarowana mojej przyjaciółce na urodziny :)


i recykling moich starych kolczyków, zwykła blaszka, która się wytarła a żal mi było ich wyrzucać, więc przemalowałam je na czerwono lakierem do paznokci :)

przed....

... i po recyklingu...

środa, 17 lipca 2013

czas na zmiany....

zmiany, ale nie tylko na blogu... w wyglądzie zewnętrznym, a nawet remont mieszkania planuje :). 
           A zaczynam od siebie :) Już od jakiegoś czasu planowałam zrzucić parę kilogramów (tym bardziej że dwa wesela w rodzinie), ale że uwielbiam jeść to postawiłam na sport. Jeszcze gdy ranki bywały mroźne wstawałam, wkładałam czapę na uszy i rękawiczki na ręce a czasami i podwójny dres i biegałam. Chociaż pierwszych kilku tygodni nie można nazwać bieganiem, bo przecież zaczynałam od marszu z mała dawką biegu. Teraz biegam już 30-40 minut bez problemu, 3-5 razy w tygodniu. Do tego conajmniej dwa razy w tygodniu ćwiczenia z Chodakowską, a od dzisiaj zaczęłam jeszcze A6W... i liczę oczywiście na spektakularne efekty :D
Teraz dzieciaki na kolonii, więc jeszcze ślubnego wyciągam na wieczorne wycieczki rowerowe.     
          Jeśli chodzi o robótki to postaram się wrzucać z bieżącymi (o ile będą) jakieś starsze, których tu nie pokazywałam. Nie mam tego zbyt wiele, ale jak tak dalej pójdzie to będę się musiała przebranżowić bo sezon kiepski i niewiele się dzieje to może będę dziergać pierdółki na handel....

sobota, 22 grudnia 2012

przygotowania do świąt

standardowe przygotowania do świąt (czyt. porządki) w tym roku odbywają sie o dziwnych porach, bo ze względu na pracę okna myje w godzinach wczesnorannych czyli koło 6.00 (tak, żeby na 9.00 się do pracy wyrobić) a firanki wieszam wieczorkami po pracy czyli koło 22.00. A w tak zwanym międzyczasie robią się pozostałe porządki, do tego praca i prezenty świąteczne. Pierniczki tez juz upieczone tylko je przyozdobić trzeba, cukierki na chonikę zaopatrzone w sznureczki - troszkę łatwiej będzie :)

Kilka prezencików juz przygotowanych, kilka powędrowało już w odpowiednie ręce - ale wszystkie te pokażę dopiero po świętach :)

Teraz wyciągnięte zza zakamarków i złożone powiedzmy, że w komplet - małe różowe getry (robione na drutach) i niebieskie szydełkowe boa dla małej modnisi. Ponieważ moim chłopcom nie bardzo pasują te "dziewczyńskie" akcesoria, podarowałam je mojej koleżance, która ma pięcioletniąa sisotrzenicę modnisie i napewno się ucieszy z takiego prezetu :)




zapisałam się też na candy w Lawendowej Krainie 

02/2018

po kilku latach przerwy wyhaftowałam kwadracik do kołderki dla Łukaszka, w ramach akcji "Kołderki za jeden uśmiech" Przeczyt...